No Image x 0.00 + POST No Image

Przeklinanie wzmacnia ciało — zwłaszcza gdy nie staje się nawykiem

SHARE
0

Gdy uderzysz palcem u nogi o słupek łóżka, zanim mózg zarejestruje ból, z ust wybucha ostre, głośne i dziwnie satysfakcjonujące słowo. Daleko mu do prostego potknięcia w manierach — przeklinanie to odruch zakorzeniony głęboko w strukturze ludzkiego ciała, czerpiący z sieci w mózgu i autonomicznego układu nerwowego, które ewoluowały, by pomóc nam przetrwać ból i szok. Badania pokazują, że dobrze dobrane przekleństwa mogą tłumić ból, regulować pracę serca i pomóc ciału w powrocie do stanu po stresie. Okazjonalny wybuch, jak się wydaje, nie jest upadkiem moralnym — to chroniący odruch zaprogramowany w nas. Powiązane: Przeklinanie faktycznie wydaje się czynić ludzi fizycznie silniejszymi.

Przeklinanie wzmacnia ciało — zwłaszcza gdy nie staje się nawykiem

Przeklinanie aktywuje starą sieć limbiczną, a nie tylko obszary mowy

Pochodzenie impulsu do przeklinania zaczyna się znacznie poniżej poziomu świadomej mowy. Większość codziennego języka powstaje w korze mózgowej, gdzie idee kształtują się w słowa. Przeklinanie jednak zapala znacznie starszą sieć – układ limbiczny, który rządzi emocjami, pamięcią i odpowiedziami przetrwania. Ważne części układu limbicznego to amygdala, która działa jak emocjonalny system alarmowy, oraz basal ganglia, grupa powiązanych struktur pomagających kontrolować ruch i automatyczne zachowania, w tym instynktowną artykulację głosową. Te obszary wysyłają szybkie sygnały w dół pnia mózgu, zanim zareaguje myśląca część mózgu. Dlatego słowa wypadają tak szybko — to część pradawnego odruchu, który przygotowuje ciało do reakcji na nagły szok lub ból.

Przeklinanie aktywuje starą sieć limbiczną, a nie tylko obszary mowy

Od mózgu do ciała: jak nagły wybuch słów uruchamia układ autonomiczny

Wybuch aktywuje autonomiczny układ nerwowy, który tymczasowo podnosi tętno, ciśnienie krwi i czujność. Mięśnie napinają się, kora ruchowa i drogi rdzeniowe przygotowują kończyny do działania – to odruchowy broniąco‑wycofujący mechanizm, który przygotowuje ciało do obrony lub wycofania. Potem dołącza głos — to efekt gwałtownego skurczu przepony i mięśni międzyżebrowych, które przepychają powietrze przez krtań w jednym, wybuchowym wydechu. Skóra również reaguje: gruczoły potowe aktywują się, zachodzą drobne zmiany elektryczne, a na skórze pojawiają się małe krople potu — emocjonalny ślad. Głęboko w mózgu przysadka i periaqueductal grey — kolumna szarej materii w środkowym mózgu — uwalniają beta‑endorfiny i enkephaliny, naturalne środki przeciwbólowe organizmu. Te chemikalia tłumią ból i tworzą delikatne poczucie ulgi, zamieniając język w akt fizyczny — mobilizując oddech, mięśnie i krew, zanim ciało powróci do stanu spokoju. Ta zintegrowana odpowiedź — od mózgu po mięśnie po skórę — wyjaśnia, dlaczego ostre przekleństwo może być jednocześnie instynktowne i satysfakcjonujące.

Od mózgu do ciała: jak nagły wybuch słów uruchamia układ autonomiczny

Najnowsze badania potwierdzają realność efektu: przeklinanie wpływa na ból i siłę

Najnowsze badania pokazują, że przeklinanie faktycznie może zmieniać to, jak dużo bólu ludzie wytrzymują. Przegląd z 2024 roku przyjrzał się badaniom nad efektami łagodzenia bólu przez przeklinanie i stwierdził spójne dowody, że osoby powtarzające tabu słowa potrafiły dłużej trzymać rękę w lodowatej wodzie niż ci, którzy powtarzali neutralne wyrażenia. Inne badanie z 2024 roku wykazało także, że przeklinanie może zwiększać siłę fizyczną podczas pewnych zadań, co dodatkowo wspiera ideę, że odpowiedź ciała jest realna, a nie tylko psychologiczna. To sugeruje, że odruchowa artykulacja słowa — przekleństwo — wyzwala więcej niż tylko uwolnienie emocjonalne. Jedno z możliwych wyjaśnień to seria automatycznego pobudzenia ciała aktywuje naturalne systemy kontroli bólu, uwalniając endorfiny i enkephaliny i pomagając ludziom lepiej znosić dyskomfort. Czy to czysto fizjologiczne, czy częściowo psychologiczne, z udziałem mniejszej samoświadomości, większej pewności siebie lub odwrócenia uwagi od bólu — nie jest jeszcze do końca jasne. Ważne, że efekt wydaje się najsilniejszy wśród osób, które na co dzień nie przeklinają, co sugeruje, że nowość lub emocjonalny ładunek odgrywają kluczową rolę. Przeklinanie pomaga również organizmowi w powrocie po nagłym stresie. Gdy jesteśmy zszokowani lub zranieni, podwzgórze i przysadka uwalniają adrenalinę i kortyzol do krwi, przygotowując ciało do reakcji. Jeśli ten wyrzut energii nie zostanie uwolniony, układ nerwowy może pozostać w podwyższonym stanie, związanym z lękiem, problemami ze snem, osłabioną odpornością i dodatkowym obciążeniem serca. Badania dotyczące zmienności rytmu serca — drobne różnice między uderzeniami serca kontrolowane przez nerw błędny — pokazują, że przeklinanie może wywołać szybki wzrost stresu, a następnie szybszy powrót do stanu spokoju. Ten powrót, napędzany wpływem nerwu błędnego na serce, pomaga organizmowi uspokoić się szybciej niż gdyby trzymać słowa w sobie. Patrząc anatomicznie, przeklinanie jest jednym z kilku odruchowych aktów wokalnych — obok wydechów, śmiechu i krzyku — kształtowanych przez pradawne układy nerwowe. Inne naczelne wydają ostre odgłosy pod wpływem bólu lub zagrożenia, aktywując te same obszary śródmózgowe, które zapalają się podczas przeklinania u ludzi. Ta emocjonalna ładunek to właśnie to, co daje wulgaryzmowi jego moc. Wulgaryzm łączy umysł i ciało, nadając kształt i brzmienie doświadczeniu trzewnemu. Kiedy jest uwalniane we właściwym momencie, jest wyrazem układu nerwowego, prymitywnym i ochronnym odruchem, który przetrwał ewolucję. Michelle Spear, profesor anatomii Uniwersytetu w Bristolu. Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

Najnowsze badania potwierdzają realność efektu: przeklinanie wpływa na ból i siłę