Matka czterech dzieci przeprowadza się na wieś w Alasce i ujawnia ukryte wady nowego życia
Po latach tęsknoty za spokojniejszym tempem życia Olivia Jones, 33 lata, i jej mąż postanowili opuścić dom w St. Louis w Missouri i przeprowadzić się do Eagle w Alasce ze swoimi czwórką dzieci. Rodzina obecnie spędza dni na psich zaprzęgach, narciarstwie i saneczkowaniu. Są cały czas „otoczeni naturą” i każda godzina przynosi nową przygodę. Jednak przeprowadzka do wioski — która ma mniej niż 100 mieszkańców — przyniosła także szereg wyzwań.
In This Article:
- Codzienne życie w Eagle: psie zaprzęgi, narty i otaczająca przyroda
- Największe wyzwania: planowanie jedzenia i zimowa izolacja
- Logistyka zakupów: lotnicza dostawa i koszty transportu
- Zimowe miesiące i przygotowania domu: rekordowy mróz i długie zimowe zapasy
- Życie nad rzeką Yukon: ryzyko powodzi i dzika fauna
- Opieka zdrowotna na odludziu: medevac i koszty
- Wspólnota i rozwój dzieci: kultura i samodzielność
- Podsumowanie: intencjonalność i wdzięczność
Codzienne życie w Eagle: psie zaprzęgi, narty i otaczająca przyroda
Rodzina obecnie spędza dni na psich zaprzęgach, narciarstwie i saneczkowaniu. Są nieustannie „otoczeni naturą” i każda godzina przynosi nową przygodę. „Spędziłam część moich nastoletnich lat tutaj w Eagle, a mój mąż i ja wielokrotnie tu bywaliśmy, zanim postanowiliśmy uczynić to nasze domem.” Mniej więcej to, co nas spotyka każdego dnia. „Zawsze ciągnęło nas na zewnątrz, do samodzielnego zapewniania sobie jedzenia i do odejścia od stałego zgiełku codziennego życia.” Olivia Jones, 33, i jej mąż decydują się na życie w Eagle po tym, jak spędzili tu część młodzieńczych lat i odwiedzali miasto wiele razy.
Największe wyzwania: planowanie jedzenia i zimowa izolacja
Najtrudniejsze, według Jones, jest zapewnienie, że nie zabraknie jedzenia i zapasów. „Nie ma tutaj restauracji fast food, więc wszystko, co jemy, musi być zaplanowane z wyprzedzeniem i gotowane w domu, co z pewnością nauczyło nas być zorganizowanymi i zamierzonymi.” Muszą podróżować dziewięć godzin do najbliższego Costco, aby zrobić zapasy, a droga prowadząca do i z ich miasta zamyka się na zimę, co oznacza, że są „w zasadzie sami aż do wiosny.” „Kiedy jedziemy, zabieramy przyczepę o długości 14 stóp załadowaną chłodziarkami i tubami, aby wypełnić ją jedzeniem i wszystkim, czego możemy potrzebować na nadchodzące miesiące, to jak zabierać ze sobą połowę sklepu — zażartowała.” Mogą także zamówić produkty z Fred Meyer, które są dostarczane drogą pocztową samolotem.
Logistyka zakupów: lotnicza dostawa i koszty transportu
„Płacimy 0,78 USD za funt, żeby to doleciało samolotem. Musimy spotkać samolot bezpośrednio na pasie startowym, aby rozładować nasze zakupy,” wyjaśniła. „Najbliższa opieka medyczna to mała klinika obsługiwana przez pracownika zdrowia w naszej sąsiedniej wiosce plemiennej,” powiedziała. „Oni są w stanie obsłużyć wiele nagłych sytuacji, ale kiedy coś wykracza poza to, co mogą bezpiecznie leczyć lub co mają w zapasie, trzeba wezwać medevac.”
Zimowe miesiące i przygotowania domu: rekordowy mróz i długie zimowe zapasy
„Ta ostatnia grudniowa zima była faktycznie rekordowo zimnym miesiącem, z temperaturami utrzymującymi się na -46°C. To była próba ognia dla naszego pierwszego zimowego sezonu życia w Eagle.” „Przeszliśmy przez to całkiem dobrze, ale zużyliśmy znacznie więcej drewna opałowego, niż się spodziewaliśmy, a nawet zakrywaliśmy kilka okien kocami, aby utrzymać chłód na zewnątrz.”
Życie nad rzeką Yukon: ryzyko powodzi i dzika fauna
„Rzeka Yukon jest piękna, ale gdy lód roztopi się na wiosnę, może spowodować powodzie.” „Dzikie zwierzęta dodają życia. Łosie są naszymi najczęstszymi gośćmi, czasem widujemy karibu, orły i martens.” „Łosie mogą zbyt blisko podchodzić, a niedźwiedzie są aktywne w cieplejszych miesiącach, więc uczymy nasze dzieci, by były czujne, jednocześnie ciesząc się przebywaniem na dworze.” „Życie tutaj trzyma nas w gotowości, ale także daje rodzinie głęboki szacunek do ziemi i życia, które mamy razem.”
Opieka zdrowotna na odludziu: medevac i koszty
„Najbliższa opieka medyczna to mała klinika obsługiwana przez pracownika zdrowia w naszej sąsiedniej wiosce plemiennej,” powiedziała. „Oni są w stanie obsłużyć wiele nagłych sytuacji, ale gdy coś wykracza poza to, co mogą bezpiecznie leczyć lub co mają w zapasie, trzeba wezwać medevac.” „W tych chwilach, samolot lub helikopter lata z Fairbanks, około godziny lotu, aby przetransportować pacjenta do najbliższego szpitala.” „Jedno lot medevac może kosztować 60 000 dolarów. Ponieważ to realność życia na odludziu, nasza rodzina posiada dodatkowe ubezpieczenie AirMedCare, które kosztuje około 200 dolarów rocznie i pomaga pokryć te wydatki.”
Wspólnota i rozwój dzieci: kultura i samodzielność
„Uczą się identyfikować rodzimą alaskijską florę, szycie z futer i udział w programie Fresh Eyes on Ice, prowadzonym przez University of Alaska Fairbanks, gdzie studenci rejestrują dane na Yukon River, które trafiają do UAF,” podzieliła się. „Nauczyli się już wielu ważnych umiejętności życiowych. W zeszłe lato uczestniczyli w Culture Camp organizowanym przez naszą lokalną rdzenna społeczność w Eagle Village, gdzie nauczyli się robić Noże ze stali i z kory brzozowej, przetwarzać łososia i uczyć się tradycyjnych piosenek i zwyczajów od starszych członków społeczności.” „Życie w odległym rejonie ich nie ograniczyło. Wierzymy, że rozwijają się, zdobywają umiejętności i kontakty, które mogłyby im nie być dostępne w większym, gęściej zamieszkanym miejscu.”
Podsumowanie: intencjonalność i wdzięczność
„Na koniec powiedziała, że przeprowadzka na Alasce uczyniła ich znacznie bardziej „intencjonalnymi” w tym, jak spędzają czas, i za to nie mogłaby być bardziej wdzięczna.” „Mamy możliwość bycia bardziej obecnymi przy naszych dzieciach, bardziej przemyślanego wykorzystania czasu i silniejszych więzi rodzinnych,” dodała na zakończenie.