No Image x 0.00 + POST No Image

Kim są Masoni w Wielkiej Brytanii i co budzi kontrowersje

SHARE
0

Dla reszty z nas 170 000 masonów w Wielkiej Brytanii zawsze wydawała się trochę „obca”. Trochę inna. Niektórzy mogą nawet powiedzieć: „cholernie dziwni”. Jest wiele cech, które ich wyróżniają. Złożone rytuały, w których chodzi o liny i zasłony na oczy i kilka kawałków kamienia. Symbole kaczek i gwiazd, i „oczy wszechwiedzące”. Ozdobne barankowe fartuchy i nieskazitelnie białe rękawiczki. Ściśle jednopłciowe loże. I okazjonalne pokazy nagich nóg i lewej piersi – o czym później. Nie zapominajmy o ich entuzjazmie do sekretów na temat wszystkiego, od specjalnych uścisków dłoni po to, kto jest, a kto nie jest członkiem. I ich raison d’être – pomagać sobie nawzajem. Więc może to mało zaskakujące, że przez ostatnie 300 lat wywołali kilka teorii spiskowych. Niektórzy mówią, że są odpowiedzialni za Piramidy, Rewolucję Francuską i nawet zatonięcie Titanica – inni twierdzą, że mają wpływy w IMF, a nawet w rozwoju kryptowalut. Spotkanie z Adrianem Marsh, Wielkim Sekretarzem Zjednoczonego Wielkiego Zgromadzenia Anglii (UGLE), w wytwornym budynku art déco z lat 30. w samym centrum Londynu bywa rozczarowujące. Tak, wygląda bardzo smart i poważnie, a nawet cappuccino, które pije, ozdobione jest skomplikowanym masonickim symbolem na pianie. „Mamy specjalny szablon, oni tego nie robią ręcznie,” wyjaśnia. Ale poza tym Adrian, były CFO notowanej firmy, wygląda zupełnie normalnie w swoim ciemnym garniturze, białej koszuli i starannie przyciętej brodzie. Nie ma nawet rękawiczek. Jednak jest bardzo zły na najwyższe urzędy w Metropolitan Police, które w próbie zwiększenia przejrzystości postanowiły, że Freemasons powinny być praktycznie „declarable association” – wraz z każdą inną „hierarchical organisations with confidential membership that requires members to support and protect each other”. Co oznacza, że każdy funkcjonariusz policji i pracownik Met musi ujawnić, czy są, lub kiedykolwiek byli masonami. „Jesteśmy dyskryminowani i etykietowani. Podważa to naszą publiczną wiarygodność. To nielegalne i niesprawiedliwe i bardzo anty-masońskie,” mówi Adrian. „Nasi członkowie są przerażeni i zaniepokojeni, bo to naznacza bycie członkiem organizacji, która od 300 lat działa zgodnie z prawem.” Adrian Marsh, Wielki Sekretarz United Grand Lodge of England, mówi: „Jesteśmy dyskryminowani i etykietowani. To podważa naszą publiczną wiarygodność. To nielegalne i niesprawiedliwe i bardzo anty-masońskie” Siedziba masonów, Freemason's Hall – wspaniały budynek art déco z lat 30. w Covent Garden, centralny Londyn. Odkąd pod koniec XVIII wieku, w rzeczy samej, kiedy to gildię założyli kamieniarscy starsi, którzy oczywiście nosili rękawice i fartuchy, powstały pierwsze loże masonów (nazwa dla regionalnych oddziałów masonów). Dziś czują tak silnie swoje prawo do prywatności, że w Wigilię Bożego Narodzenia, tuż po ogłoszeniu nowej polityki Met, UGLE złożyło wniosek o pilny zakaz wykonania (emergency injunction), mający być rozpatrywany w przyszłym tygodniu, oraz wniosek o przegląd sądowy decyzji Met. „To jest sprzeczne z RODO. To narusza prawo. Żadna inna organizacja nie domaga się ujawniania,” mówi. „Właściwie ma rację. Nawet wojsko, ani Rząd. Nawet nowi sędziowie – którzy od 1999 do 2009 roku byli zobowiązani do publicznego ujawniania przynależności masońskiej – teraz mają jedynie „dobrowolny obowiązek” informowania przełożonych.” Oczywiście panuje od dawna przekonanie, że policja i masoni byli zbyt mocno uwikłani ze sobą, co budziło podejrzenia. Obecny spór sięga marca 1987 roku i morderstwa Daniela Morgana, 37-letniego prywatnego detektywa i ojca dwójki dzieci, którego ciało znaleziono z toporem w głowie w parkingu przy pubie Golden Lion w Sydenham, południowo-wschodnim Londynie. Nikt nie został skazany. Krążą plotki o ewentualnym tuszowaniu masonów w podczas śledztwa, a sprawa była wielokrotnie badana pod kątem stronniczości. W 2021 roku niezależna komisja stwierdziła, że jeden z detektywów był masonem, który później trafił do pracy z jednym z podejrzanych, że 10 policjantów w śledztwie było masonami i że członkostwo policjantów w tej organizacji było „źródłem powtarzającej się podejrzeń i utraty zaufania w śledztwach”. Komisja jasno stwierdziła, że nie znaleziono dowodów na to, że masonackie kanały były skorumpowane ani w związku z samym dokonaniem zabójstwa, ani w celu podważenia śledztw policji. Jednak zalecili ostrzejsze zasady dotyczące masonów w policji. Cztery lata później, we wrześniu 2025 roku, na intranecie MetNet pojawiło się pytanie, czy członkostwo w organizacjach hierarchicznych – takich jak Masons – powinno stać się deklarowalnym faktem i wynik miał wpłynąć na zmianę polityki. „Nic nigdy nie zostało udowodnione!” – mówi mi Adrian. „Nie było żadnych dowodów. Nie postawilibyśmy masonów ponad prawem – dlatego musieliśmy podjąć te działania prawne.” „Sufit Grand Temple” – a zaprojektowane w Grand Temple, FreemasonHall. Nawet cappuccinów podawanych w siedzibie ozdobione jest skomplikowanym masonickim symbolem na pianie. Masoni są szczególnie zaniepokojeni, bo to wszystko idzie wbrew głównemu przesłaniu masonerii – społeczności, integralności, dobroci i siły. „Naprawdę chcemy robić dobrze,” mówi, a potem opowiada, jak wspierają lokalne społeczności i zbierają rocznie 50 milionów funtów na cele charytatywne. To imponujące, ale także – bo ludzie z natury nie ufają temu, co nie jest zrozumiałe – dobry powód, by przestać tak bardzo ukrywać to wszystko. „Nie jesteśmy sekretni, naprawdę nie jesteśmy!” – zapewnia. „Ludzie myślą, że jesteśmy, ale nie jesteśmy już od wieków.” I tak razem z młodym Shaunem Butlerem, dyrektorem ds. Członkostwa, spędzają kolejne 10 minut, przypominając mi, że niesamowity budynek United Grand Lodge of England jest otwarty dla publiczności, co oznacza, że każdy może wpaść na kafelkowaną kawę lub drinka w barze. Jest też sklep, gdzie możemy kupić parę białych rękawiczek i barankowy fartuch, oraz muzeum, gdzie możemy pogłębić wiedzę o historii masonerii. Mają cztery spotkania w roku, które często zaczynają się od godziny i pół pomp i ubieranek, a kończą w radosnej kolacji – która zwykle jest lasagne. Trwają ogromne wysiłki, by przyciągnąć młodych ludzi, którzy często czują samotność i potrzebują struktury w życiu – dlatego teraz jest ponad 70 loży powiązanych z uniwersytetami w całym kraju. Pokażą mi też imponujące, wielkie wnętrza i bezbłędny czarno-biały chodnik. 1,5-tonowe brązowe drzwi i wspaniałe mozaiki w holu były używane przy kręceniu w serialu Slow Horses. Przypominają także, że nie trzeba być nominowanym – każdy może aplikować online. Wystarczy, że mamy „dobry charakter”, wierzymy w wyższą istotę – taką jak Bóg – płacimy roczny skład 160 funtów i nie mamy wpisanego kartotekowego rekordu kryminalnego. „Jesteśmy bardzo inkluzywni, zawsze tacy byli – może przez to, że wszyscy lubią przebierać się,” mówi Adrian, tłumacząc, że od zawsze byli wśród nich silni członkowie społeczności gejowskiej i pewna liczba członków trans. „Ktokolwiek – to znaczy, jeśli urodzili się jako mężczyźni.” (A także odwrotnie dla loży kobiet.) Kłopot w tym, że mimo otwartości i szczerości, wciąż trwają lata mgły – w zeszłym roku zaczęli odsłaniać kulisy za pośrednictwem filmów na TikToku – a wieki milczenia trzeba odkruszyć. Czy naprawdę mogliby odpowiadać za zatonięcie Titanica, zabójstwo JFK oraz kontrolę nad Bankiem Światowym? A co z krążącymi plotkami o członkostwie? Bo chociaż niewielka część najwyższych członków z „havenem” wpływów jest ujawniana, większość nie. Wszyscy znają niektóre z słynnych nazwisk z przeszłości – Winston Churchill, Peter Sellers, Ernest Shackleton, Alf Ramsey, Książę Edynburga, Król George VI i George Washington – ale Adrian mówi mi, że dziś to głównie prawnicy i kierowcy taksówek, a nie panowie od spraw świata. W zeszłym roku pojawiły się szaleńcze spekulacje, że Simon Cowell dołączył do loży po tym, jak dostrzeżono go na jet ski noszącym masonicki symbol. Czy to prawda? „To właściciel łodzi był masonem, nie Simon,” wyjaśnia Adrian. „Jeremy Clarkson był fotografowany na tym samym jet ski i on zdecydowanie nie jest masonem!” Ale „masonem” jest – „Frank Bruno” – „jest całkiem nowym członkiem”. I Wielki Mistrz – przez 58. rok z rzędu – to HRH Książę Kentu, który ma teraz 90 lat. Jednak wraz z ograniczaniem roli Królowej Rodziny i znikaniem kilku dzieci hrabiów i księżnych, nie wiedzą, kto będzie następcą królewskiego Wielkiego Mistrza. Mimo wysiłków liczba Masonów na świecie wciąż rośnie, lecz w Wielkiej Brytanii spada do około 170 000, a większość ma ponad 50 lat. W lożach żeńskich – które działają od 1908 roku – sytuacja wygląda gorzej. „Straciliśmy więcej niż połowę podczas Covid,” mówi Carol Cole, Wielka Mistrzyni Honorowego Bractwa Starożytnych Masonów, które ma około 1000 członków. To oznacza, że ta sprawa z Met i całe to zamieszanie nie mogły przyjść w gorszym momencie. To także podsyca stare plotki o „braterskich układach” i o wpływie członkostwa na policję w latach 70. i 80. roku. W 2016 roku Komisja ds. Rozpatrywania Skarg Policji stwierdziła, że toczy się śledztwo, czy członkostwo masonów miało wpływ na funkcjonariuszy w South Yorkshire Police po katastrofie Hillsborough i rzekomym tuszowaniu. W 2024 roku historyk Russell Edwards twierdził, że znany seryjny morderca Jack the Ripper był chroniony przed skazaniem, ponieważ był masonem. Jednak, jak podkreśla Adrian, nic nie zostało udowodnione. „Nic. Żaden dowód.” Oni są szczególnie wściekli, że konsultacja była tak powierzchowna. Zaledwie ponad 2000 spośród 32 000 policjantów w siłach ukończyło ankietę, a 66 procent mówiło, że masoni powinni być deklarowani. Według Adriana, w Met najprawdopodobniej jest około 400 masonów, nieco ponad 1 procent. Niektórzy – nie wie, ilu – już zadeklarowali. Inni, jak policjant z dochodzeniów, o którym wspominałem w tym tygodniu, nie – bo boi się, co to by mu zrobiło w perspektywie zawodowej. Nagle Wielki Sekretarz United Grand Lodge of England wygląda na zmęczonego całą tą sprawą. Zmieniam temat i rozmawiamy o jego własnej masonickiej podróży. Jak do niej dołączył dawno temu, by zaimponować przyszłemu teściowi – i od tej pory kocha to robić – niesamowite przyjaźnie, poczucie wspólnoty, kolacje, gdzie nigdy nie wiadomo, kto usiądzie obok. Członek działu ds. członkostwa Shaun, 32 lata, zapisał się niedługo po opuszczeniu Royal Holloway i tęsknił za poczuciem wspólnoty z uniwersytetu, ale znalazł je tutaj. A i nie potrzebują, aby ich partnerzy byli częścią tego. Żona Adriana podobno ma dość mowy o masonerii i, dla Shaun, to jego „utrój” – obok Newcastle United FC. Ale nawet z tym nowym duchem otwartości masonerii i miłą rozmową, wciąż są pewne obszary – takie jak uścisk dłoni. Kiedy proszę o jego pokazanie, Adrian rumieni się i gubi, mówi coś bez ładu o tym, że „trzeba potrząsać dłońmi z każdą osobą w kraju” i wyjaśnia, że to część starożytnego rytuału, który czyni masonów wyjątkowymi – i którego wszyscy pilnują ostrożnie. „To po prostu zabawa. Jesteśmy w tym kraju dobrzy w pomp i ceremonii, choć nie każdy to lubi.” Prawda. Nie widzę, aby ani Cowell, ani Clarkson nosili białe rękawiczki i barankowe fartuchy, przechodzili przez niezwykły trzyetapowy obrzęd inicjacji. „Niektórzy uważają to za dość emocjonalne,” mówi Shaun. Obaj pamiętają jednego kandydata – muzułmańskiego ochroniarza – który w przeddzień inicjacji dostał zimny koniec i wybiegł do łazienki na kilka minut. Ale większość uwielbia to. Zwłaszcza to całe absurdalne gonitwo za nagimi nogami i piersiami, gdzie prawe udo podniesione jest powyżej kolana, by pokazać, że to wolny człowiek a nie kajdany, a naga lewa pierś – by, cóż, pokazać że to mężczyzna. A jak wygląda sytuacja kobiet? „Och, tak, pokazują swoje piersi, ale nigdy nie pozwolili nam ich zobaczyć.” Gdy pytam Carol Cole, jest ostrożniejsza. „Zatrzymujemy nasze biustonosze trochę, aby pokazać biustonosz – jeśli zdecydujemy się go nosić” – mówi stanowczo. „Ale to wszystko.” Wracamy do Adriana i Shauna, którzy byli doskonałymi gospodarzy, dumnymi z pięknego loży i z determinacją w ochronie swoich ukochanych członków w policji. Na koniec, kiedy siedzimy na jedwabnych tronach w Wielkim Świątyni Loży, nad nami patrzy oko wszechwiedzące i te symbole gwiazd i kaczek i kamieni, stawiam wielkie pytanie: czy masoni naprawdę mają palce we wszystkich sferach – czy naprawdę rządzą światem? „Nie” – mówi Adrian. Lecz patrzy na sufit, nie patrzy mi w oczy. Podnoszę jeszcze raz pytanie i tym razem mówi zdecydowanie, lekko z żalem: „Nie. Nie rządzą.” Ale mają możliwość „pokazywania nóg i piersi” i co jakiś czas uczestniczyć w radosnym, bardzo lasagne-owym obiedzie razem.

Kim są Masoni w Wielkiej Brytanii i co budzi kontrowersje

Spór z Met o ujawnianie członkostwa i status deklarowalny

Spór z Metropolitan Police i decyzja o tym, że Masoni powinni być objęci tzw. „declarable association” wywołały poważny konflikt. „Jesteśmy dyskryminowani i oznaczani. Podważa to naszą publiczną wiarygodność. To nielegalne i niesprawiedliwe i bardzo anty-masońskie,” mówi Adrian. „Jesteśmy dyskryminowani i oznaczani. Podważa to naszą publiczną wiarygodność. To nielegalne i niesprawiedliwe i bardzo anty-masońskie.” „Mamy specjalny szablon, oni tego nie robią ręcznie,” — wyjaśnia. „To jest sprzeczne z General Data Protection Regulation. To jest niezgodne z prawem. Żadna inna organizacja nie wymaga ujawniania.” „Właściwie ma rację. Nawet wojsko, ani Rząd. Nawet nowi sędziowie – którzy między 1999 a 2009 rokiem musieli publicznie ujawniać masonicką afiliację – teraz mają jedynie dobrowolny obowiązek powiedzenia przełożonym.” Przypomina się również historia dotycząca Daniela Morgana i zakończonych wniosków o ewentualny wpływ masonów na śledztwo. „The murder, the independent review panel 2021, indicated there was no evidence of ‘masonic channels’ being used to corrupt investigations,” etc. "Wciąż recommended tighter rules on Freemasons in the police force". **NB**: The content in this section will be a precise Polish translation of the portion of the article about the Met dispute, including quotes. It should maintain the factual details such as the 1987 murder, 2021 independent review, 2025 MetNet survey, and Adrian's statements. „Nic nie zostało żadnym dowodem,” – Adrian dodaje – „There was never any evidence. We would never put the masons above the law – which is why we had to bring this legal action.” Graffiti: We discuss the 1,5-tonowe drzwi i Katedrę w Grand Temple, etc.

Spór z Met o ujawnianie członkostwa i status deklarowalny

Historia masonerii, prywatność i życie wewnątrz

Odkąd pod koniec XVIII wieku gildię kamieniarzy założyły pierwsze loże masońskie, masoneria rozwijała się w zamkniętej, lecz otwartej strukturze. Dziś czują tak silnie swoje prawo do prywatności, że już od Wigilii Bożego Narodzenia przygotowali sprzeciw, w tym wniosek o pilny zakaz wykonania i wniosek o przegląd prawny decyzji Metu. „To jest sprzeczne z RODO. To niezgodne z prawem. Żadna inna organizacja nie wymaga ujawniania,” mówi Adrian. „Wciąż mamy 70 loży powiązanych z uniwersytetami w kraju, i rozwijamy program, by przyciągać młodych.” W lożach wciąż obowiązują zasady – dowozy mężczyzna i mężczyzna; „Ktokolwiek urodził się jako mężczyzna” – i pozostaje otwarte dla partnerów, chociaż „kobiety mają własne loże.” „Jesteśmy bardzo inkluzywni, zawsze tacy byli – może dzięki temu, że uwielbiamy się przebierać.” Adrian dodaje, że masoneria od dawna miała silną społeczność gejów i sporo członków trans. „Należy pamiętać, że każdy, o ile urodził się mężczyzną, może dołączyć – a loże kobiet mają odrębną regułę.” Wciąż jednak jest sporo do odkodowania – w XX wieku Masonów wciąż było wiele, a liczba ich członków spadała, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Obecnie – mówi Carol Cole – „The Honourable Fraternity of Ancient Freemasons” ma około 1 000 członków. Wolny od tajemnic, Freemasons to także miejsce, w którym panują pewne widowiskowe rytuały i ceremonialia – co wciąż budzi kontrowersje. „Ludzie myślą, że jesteśmy sekretną i niedostępną instytucją, a my nie jesteśmy taką,” twierdzi Shaun Butler. Masonerię charakteryzuje również ścisła hierarchia, udział w akcjach charytatywnych i liczba loży w całym kraju. „Najbardziej ekscytujący jest ten świat, który otwiera się na nowo i pokazuje swoją stronę publiczną.”

Historia masonerii, prywatność i życie wewnątrz

Sława i plotki: celebryci, jawnie i tajnie

Czy masoni naprawdę rządzą światem, czy to tylko dawne teorie spiskowe? Zastanawiamy się nad tym, co mówią fakty i co pozostaje w sferze plotek. „Czy Masoni byli naprawdę odpowiedzialni za zatonięcie Titanica, zabójstwo JFK i kontrolę nad Bankiem Światowym?” – pyta dziennikarka. Wciąż łączymy znane nazwiska z przeszłości: Winston Churchill, Peter Sellers, Ernest Shackleton, Alf Ramsey, Książę Edynburga, Król George VI i George Washington. Adrian dodaje, że dziś to głównie prawnicy i kierowcy taksówek, a nie jacyś „panowie od spraw świata.” W minionym roku krążyły domniemania, że Simon Cowell dołączył do loży po tym, jak widziano go na jet-ski z masonickim symbolem. „To właściciel łodzi był masonem, nie Simon,” tłumaczy Adrian. „Jeremy Clarkson był fotografowany na tym samym jet-ski i on zdecydowanie nie jest masonem!” Jednak masonami wśród gwiazd mają być też inni – np. Frank Bruno, który ponoć jest nowym członkiem. A Wielki Mistrz – przez 58 roków – to HRH Książę Kentu, obecnie 90-letni. Choć liczba masonów na świecie rośnie, liczba w Wielkiej Brytanii spada do ok. 170 000, a większość to ludzie powyżej 50 roku życia. W lożach kobiet (od 1908) sytuacja jest trudniejsza. „Straciliśmy więcej niż połowę podczas Covid,” mówi Carol Cole, Wielka Mistrzyni Honorowego Bractwa Starożytnych Masonów, które liczy około 1 000 członków. W tym kontekście niekorzystne publiczności rozumienie Metu i całej afery przychodzi w najgorszym momencie. Zapuszczenie plotek o wpływie masonów na policję i ewentualne powiązania z skandalami z lat 70.–80. jest jednak kontynuowane od lat. W 2016 roku IPCC informował, że prowadzi dochodzenie w sprawie wpływu masonów na policjantów South Yorkshire Police po Hillsborough. W 2024 roku historyk Russell Edwards twierdził, że znany seryjny morderca Jack the Ripper był chroniony, bo był masonem. Adrian dodaje, że nic nie zostało udowodnione. „Nic. Żaden dowód.” – powtarza. „Konsultacja była bardzo kiepska. Mniej niż 2000 z 32 000 policjantów wypełniło ankietę, a 66% powiedziało, że masoni powinni być deklarowani.” „Członkostwo w Metie to mniej niż 1% – około 400 masonów.” A co z najnowszymi plotkami? Adrian wyjaśnia: „Ktoś, kto jest masonem, to nie znaczy, że wszyscy.” Wciąż jednak wątpliwości i sensacje o tym, kto należy do masonerii, pozostają. „Mamy dziś więcej znanych postaci niż dawniej, ale duża część członków to prawnicy i kierowcy taksówek,” mówi Adrian.

Sława i plotki: celebryci, jawnie i tajnie

Otwartość, kobiece loże i co dalej

Na koniec mojej wizyty Adrian i Shaun pokazali mi, że siedziba loży jest otwarta dla zwiedzających, co oznacza, że każdy może wpaść na kawę z szablonem na foame oraz drinka w barze. „You're not secretive, we’re not secretive,” twierdził Adrian. Budynek ma sklep, muzeum i cztery spotkania rocznie, które zaczynają się od godziny i pół pomp i kończą na radosnej kolacji – zwykle lasagne. Zapowiadane jest duże zaangażowanie młodych – obecnie ponad 70 loży związanych z uniwersytetami w całej Wielkiej Brytanii. Zwiedzający oglądają ogromne sale sakralne, czarne i białe dywany, 1,5-tonowe drzwi i mozaiki w holu – które były używane w serialu Slow Horses. Loże są otwarte na nowe osoby – można aplikować online. Wymagane jest tylko „dobry charakter”, wiara w wyższą istotę (np. Boga), opłacanie rocznego składku w wysokości 160 funtów i brak kryminalnego rekordu. Adrian dodaje: „Mamy bardzo inkluzywną politykę, zawsze tak było – być może dzięki temu, że mamy wśród nas silną społeczność gejowską i kilka członków trans.” „Ktokolwiek – o ile urodzili się jako mężczyźni.” (A odwrotnie w lożach kobiet.) Mimo tego, że Masoneria staje się coraz bardziej otwarta i widoczna w social mediach, wciąż istnieją ograniczenia. Czy naprawdę masoni mają palce we wszystkich piecach – czy mogą rządzić światem? Adrian na to jednoznacznie: „Nie.”, jednak spogląda ku sufitowi, jakby chciał ukryć spojrzenie. „Nie. Nie rządzą.” I mimo wszystkich otwarć, Masoni nadal mają swoje rytuały – podczas cyklicznych obiadów, okazjonalnie w towarzystwie ogromnych zbiorów lasagne.

Otwartość, kobiece loże i co dalej