No Image x 0.00 + POST No Image

Gdy –35°C w Laponii dosłownie zabiera oddech

SHARE
0

Stoję na zewnątrz ubrana, uwierzcie mi… termiczne warstwy, koszulka, skórzane spodnie, termiczne ogrodniczki, szalik i czapka, termiczne skarpetki nałożone na wełniane, śniegowce, dwie pary rękawiczek i długi pikowany płaszcz zapięty aż po nos, a kaptur mocno dociśnięty do twarzy. „Czy mógłabym mieć na sobie jeszcze więcej ubrań?” zastanawiam się, w stylu Joeya z Przyjaciół. Okazuje się, że mogłabym — bo, mimo że wyglądam jak chodząca garderoba, moje dłonie i stopy czują się całkowicie zamarznięte, a rzęsy i kosmyki włosów wystających spod kaptura całe przymarzły. Jestem w Rovaniemi, w Finlandii, w Laponii, w środku szczególnie ostrej zimy i temperatura spadła do brutalnych –35°C (-31°F). Jest aż tak zimno, że gdy później wracam do Londynu, odkrywam, że jedno z dwóch lotnisk Finlandii Lapland — na szczęście nie to, z którego leciałam — zostało zmuszone do zamknięcia, pozostawiając tysiące Brytyjczyków na skraju bez możliwości powrotu. Jest nawet za zimno dla husky. Taka to rozczarowująca wiadomość, którą dostajemy po przyjeździe do Apukka Resort na naszą wycieczkę z psami husky organizowaną przez GetYourGuide. Na szczęście nasze nastroje szybko się podnoszą, kiedy dowiadujemy się, że otrzymamy pełny zwrot kosztów — i nadal będziemy mieć chwilę zabawy z psami. Gdy zostajemy poprowadzeni w stronę psów, te rzucają się ku nam, skaczą i szczekają z podekscytowania. Jakoś — mimo że jestem dziś najbardziej zasłonięta w życiu — jeden z psów zdoła posadzić mi na twarzy duży, mokry, obślizgły liz. Nie jestem pewna, kto w tej chwili jest szczęśliwszy: ja czy psy. Hayley Minn spędziła weekend w Rovaniemi, Finlandia — czyli Laponii — gdzie temperatury wynosiły –35°C. Gdy zobaczę, że niektóre z husky'ów są owinięte futrzanymi swetrami i podnoszą łapki, by nie dotykać zmarzniętej ziemi, uświadamiam sobie, jak skrajna jest ta pogoda — nawet dla zwierząt, które doskonale przystosowane są do zimna. W rzeczywistości przez cały weekend nie widzę żadnej fauny. Ani ptaków. Temperatury są po prostu zbyt surowe. Nawet nasza pierwotna wyprawa na skuterach śnieżnych została odwołana z powodu lodowatej pogody, chociaż udaje nam się zarezerwować kolejną godzinę w Apukka po obniżeniu ceny, gdy jazda husky zamienia się w raczej wizytę na farmie. Gdy w końcu docieramy na wycieczkę skuterem śnieżnym, nawet personel — który robi to codziennie — mówi nam, że jesteśmy „szaleni” za odważenie się nawarênie pogody. „Nigdy wcześniej nie jeździłem na skuterze śnieżnym w takich warunkach,” przyznaje nasz przewodnik, od razu wzbudzając przerażenie w nas i w moim mężu. Powiedzieć, że to mroźne, to mało powiedziane. Pomimo wielu warstw, mój nos boli od zimna, gdy wiatr siekli, a ja trzymam się talii mojego męża, który prowadzi. On jest pewnym kierowcą i podążamy za naszym przewodnikiem w kolumnie, wijąc się przez zamarznięte, drzewiaste krajobrazy, które wyglądały jakby wyszły prosto z kartki bożonarodzeniowej. Z tyłu ktoś poślizguje się na skuterze, chwilowo tracąc równowagę, po czym ponownie wsiada. Mam na sobie tyle warstw, że nie mogę spojrzeć za siebie, by sprawdzić, co się dzieje z innymi. Mimo że mam tyle warstw, rzęsy Hayley zamarzają. „Czy mógłabym mieć na sobie jeszcze więcej ubrań?” zastanawiała się Hayley, w stylu Joeya z Przyjaciół, gotowa na jazdę skuterem śnieżnym w tak zimnych warunkach, że nawet przewodnicy się bali. Hayley w Wiosce Świętego Mikołaja, gdzie spotkała Świętego i jego renifery. Nie odważam się ściągnąć rękawiczek, by zrobić zdjęcia lub nagrać film — próbowałam to wczoraj, i moja ręka zbladła na niebiesko w mniej niż minutę — zamiast tego muszę po prostu to wszystko chłonąć i być znacznie bardziej obecna niż zwykle. Z powodu skrajnych temperatur nasza jazda skuterem śnieżnym została podzielona na trzy krótsze niż zwykle przejażdżki w dwugodzinnym czasie. Pomiędzy przystankami zatrzymujemy się przy niezwykle mile widzianej ogniskowej strefie w teepee, gdzie podawany jest nam gorący sok żurawinowy. „Picie gorących napojów to najlepszy sposób na utrzymanie ciepła,” mówią nam miejscowi, więc pijemy go do woli — nawet jeśli czuję się lekko na pół rozczulenie po późniejszym odbiciu na skuterze śnieżnym. Gorący sok, jak się okazuje, to miejscowa obsesja. Mięso renifera to kolejne. Pojawia się na prawie każdym menu restauracji, z wyjątkiem znakomitego miejsca koreańskiego o nazwie Hanki, gdzie pochłaniamy ogromny talerz ostrego kurczaka z ryżem, w towarzystwie Diet Coke i nieograniczonej kawy, za jedyne €16 (£14 / $18,65). W Sky Kitchen — ekskluzywnej restauracji z zapierającym dech widokiem na zasypane śniegiem drzewa — decyduję się spróbować reniferowego steku, czując się nieco rozdwojona po spotkaniu Rudolfa i jego paczki w Wiosce Świętego Mikołaja wcześniej tego dnia. Jak smakuje? Pyszne. Mimo że spotykamy Świętego w jego biurze na Kole Północnym — jest tam przez cały rok — prawdziwym powodem naszego przyjazdu na Laponię nie jest przedłużanie Bożego Narodzenia. Chodzi o zobaczenie Zorzy Polarnej. Hayley i jej mąż mogli zobaczyć Zorze Polarną bardzo wyraźnie — co zupełnie compensuje zimne temperatury. Zorza polarna falowała i tańczyła na niebie, skręcając i wirując w sposób, który wydaje się niemal nierealny. Hayley mówi, że są znacznie czyściejsze niż te, które widziała na Islandii, co według przewodnika częściowo wynika z zimna. Finlandia jest tak samo dobra jak Norwegia, Szwecja czy Islandia do ich podziwiania, ale znacznie tańsza. Za €80 (£69 / $93) na osobę rezerwujemy wycieczkę Nordic Adventures Northern Lights przez GetYourGuide, w pakiecie z lapońskim grillem. Mieliśmy już okazję widzieć Zorze tylko krótko na Islandii lata temu — po wielu godzinach jazdy i poszukiwań — więc nasze oczekiwania są realne. Jednak gdy dojeżdżamy do miejsca kolacji, 40 minut jazdy od naszego hotelu — Postmaster Hotel w centrum Rovaniemi — nasz wyśmienity przewodnik, Gigi, wysiada z samochodu i mówi: „Polecam wyciągnąć teraz telefon i włączyć tryb nocny w kamerze. Mieliśmy bardzo miłe powitanie na niebie.” Patrzę w górę — i są tam. Zorza polarna falowała i tańczyła na niebie, skręcając i wirując w sposób, który wydaje się niemal nierealny. Są znacznie czystsze niż te, które widziałam na Islandii, co Gigi wyjaśnia, iż to częściowo dzięki zimnu. Mniej wilgoci w powietrzu oznacza czystsze niebo — i lepszą szansę na zobaczenie Zorzy. Jestem tak zafascynowana świecącym niebem, że całkowicie zapominam, że mam –35°C. To jakbym stała się lokalna w mniej niż 48 godzin. Na dodatek dostajemy tradycyjny posiłek przy ognisku: kiełbaski, zupa z łososia (dużo lepsza, niż brzmi), oraz lapoński wariant s’mores z piernikowymi herbatnikami. To idealne zakończenie krótkiego weekendu w Laponii — i znacznie rekompensuje mroźne temperatury. Hayley i jej mąż nocowali w Postmaster Hotel w Rovaniemi. Ceny zaczynają się od 174 funtów za noc. Aby zarezerwować, odwiedź staylapland.com. Byli gośćmi GetYourGuide. Po więcej informacji odwiedź getyourguide.co.uk. Loty do Rovaniemi z Londynu Stansted liniami Ryanair zaczynają się od 44 funtów w obie strony, ryanair.com.

Gdy –35°C w Laponii dosłownie zabiera oddech

Spotkanie z psami i zimowe ograniczenia

Gdy nas prowadzą, psy rzucają się w naszym kierunku, skaczą i szczekają z podekscytowania. Kiedy spoglądam na husky'ów owiniętych w psie swetry, podnoszące drobne łapki, by nie dotykać zimnego podłoża, uderza mnie, jak ekstremalne jest to zimno — nawet dla zwierząt, które zostały stworzone do życia w srogich warunkach. W praktyce przez cały weekend nie widzę żadnej dzikiej przyrody. Nawet ptaków. Temperatury są po prostu zbyt mroźne. Nawet nasza oryginalna przygoda na skuterach śnieżnych została odwołana z powodu lodowatej pogody, choć udało nam się zarezerwować inną godzinę z Apukka po zniżce, gdy jazda husky zamienia się w raczej wizytę na farmie. Gdy w końcu przyjeżdżamy na przejażdżkę skuterami śnieżnymi, nawet obsługa — która robi to codziennie — mówi nam, że jesteśmy „szaleni” za odwagę stawiania czoła warunkom. „Nigdy wcześniej nie jeździłem na skuterze śnieżnym w takich warunkach,” przyznaje nasz przewodnik, natychmiast wzbudzając lęk. Powiedzieć, że jest to mroźne, to małe. Pomimo wielu warstw, mój nos cierpi od zimna, gdy wiatr kąsa, a ja przytulam się do talii męża, gdy on prowadzi. On jest pewnym kierowcą i podążamy za naszym przewodnikiem w konwoju, wijąc się przez zamarznięte, drzewiaste widoki jak z kart bożonarodzeniowej. Za nami ktoś zalicza poślizg, chwilowo zjeżdża z pojazdu, po czym ponownie wsiada. Mam na sobie tyle warstw, że nie mogę odwrócić wzroku, by sprawdzić, czy im się dobrze wiedzie. Mimo to Hayley wciąż ma zamarznięte rzęsy. „Czy mógłabym mieć na sobie jeszcze więcej ubrań?” zastanawiała się Hayley, w stylu Joeya, gotowa na jazdę na skuterze w temperaturach, które nawet przewodnikom przerażały. Hayley w Wiosce Świętego Mikołaja, gdzie spotkała Świętego i jego renifery. Nie odważam się ściągnąć rękawic, aby robić zdjęcia lub nagrywać filmy — próbowałam to wczoraj, i moja ręka zrobiła się niebieska w mniej niż minutę — zamiast tego muszę po prostu patrzeć i być znacznie bardziej obecna niż zwykle. Z powodu skrajnych temperatur nasza jazda skuterem śnieżnym została podzielona na trzy krótsze niż zwykle odcinki w dwugodzinnym okresie.

Spotkanie z psami i zimowe ograniczenia

Zorza polarna i wieczorna uczta

Zorza polarna falowała i tańczyła na niebie, skręcając i wirowała w sposób, który wydaje się niemal nierealny. Hayley mówi, że jest znacznie wyraźniejsza niż ta, którą widziała na Islandii, co wyjaśnia przewodnik, że to częściowo dzięki zimnu. Finlandia jest równie dobra jak Norwegia, Szwecja czy Islandia w obserwowaniu Zorzy, ale jest znacznie tańsza. Za €80 (£69/$93) za osobę zarezerwujemy wycieczkę Nordic Adventures Northern Lights przez GetYourGuide, wraz z lapońskim grillem. Widząc Zorze wcześniej na Islandii lata temu — po wielu godzinach jazdy i poszukiwań — trzymamy nasze oczekiwania w ryzach. Gdy docieramy do miejsca kolacji, 40-minutowa jazda od hotelu Postmaster w centrum Rovaniemi, nasz wspaniały przewodnik, Gigi, wysiada z auta i mówi: „Polecam teraz wyjąć telefon i włączyć tryb Night Mode w kamerze. Mieliśmy bardzo miłe powitanie na niebie.” Patrzę w górę — i oto one. Zorza polarna falowała i tańczyła na niebie, skręcając i wirowała w sposób, który wydaje się niemal nierealny. Są znacznie jaśniejsze niż te, które widziałam w Islandii, co Gigi wyjaśnia, że to częściowo dzięki zimnu. Mniej wilgoci w powietrzu oznacza czystsze niebo — i lepszą szansę na zobaczenie Zorzy. Jestem tak zafascynowana świecącym niebem, że całkowicie zapominam, że mam –35°C. Jakbym stała się mieszkańcem lokalnym w mniej niż 48 godzin. Dodatkowo dostajemy tradycyjny posiłek przy ognisku: kiełbaski, zupa z łososia (dużo lepsza, niż brzmi), i lapoński wariant s’mores z pierniczkami imbirowymi. To doskonałe zakończenie krótkiego weekendu w Laplandii — i znacznie zrekompensuje mroźne temperatury. Hayley i jej mąż zatrzymali się w Postmaster Hotel, Rovaniemi. Ceny zaczynają się od 174 funtów za noc. Aby zarezerwować, odwiedź staylapland.com. Byli gośćmi GetYourGuide. Więcej informacji znajdziesz na getyourguide.co.uk. Loty do Rovaniemi z Londynu Stansted liniami Ryanair zaczynają się od 44 funtów w obie strony, ryanair.com.

Zorza polarna i wieczorna uczta