Czy reżim irański zaraz upadnie? Ogromne tłumy krzyczą Śmierć dyktatorowi, protesty rozrastają się po całym kraju, a Trump ostrzega, że władcy będą uderzeni mocno
Iran stoi w obliczu swoich największych protestów od lat. W sieci pojawiają się nagrania z demonstracji w Teheranie i innych miastach kraju. Ruch, który rozpoczął się w Teheranie pod koniec grudnia po tym, jak rial spadł do rekordowo niskich poziomów, szybko rozprzestrzenił się po całym kraju. Obecnie demonstracje przybierają na sile w 348 miastach i miasteczkach w 31 prowincjach Iranu. Te masowe protesty wywołują głęboki niepokój wśród najwyższych władz, bo to największe i najdłuższe protesty, jakie kraj widział od lat. Trump zagroził wczoraj podjęciem surowych działań wobec Iranu, jeśli władze 'zaczną zabijać ludzi', ostrzegając, że Waszyngton 'uderzy ich bardzo mocno'. Z kolei ajatollah Ali Khamenei oświadczył, że 'nie wycofa się' z tłumienia protestów, które nazwał 'wandalami' i 'sabotażystami', w przemówieniu nadawanym w państwowej telewizji. Dowody wskazują, że liczba ofiar, jak i zakres represji rośnie z dnia na dzień – według Iran Human Rights siły bezpieczeństwa zabiły co najmniej 45 osób, w tym osiem dzieci, od początku protestów; środowa noc była krwawszym dniem demonstracji – potwierdzono śmierć 13 protestujących w jednym dniu. "Dowody pokazują, że zakres tłumienia staje się z dnia na dzień coraz brutalniejszy i szerszy" – powiedział Mahmood Amiry-Moghaddam, dyrektor IHR, dodając, że setki zostały ranne, a ponad 2 000 aresztowanych. Media irańskie i oficjalne oświadczenia podały, że od początku ruchu zginęło co najmniej 21 osób, w tym funkcjonariusze. W miarę jak protesty rozlewały się po kraju, Netblocks poinformował w czwartek, że 'metryki na żywo pokazują, iż Iran znajduje się obecnie w trakcie ogólnokrajowego blackout’u internetowego'.
In This Article:
Największe protesty od lat i ich skala
Ruch, który rozpoczął się w Teheranie pod koniec grudnia po spadku wartości rial do rekordowo niskich poziomów, szybko przekształcił się w demonstracje o większej skali. Rozprzestrzenił się na całą sieć miast i miasteczek i obecnie obejmuje 348 miejsc w 31 prowincjach Iranu, co czyni go największymi protestami w regionie od lat. Protesty są najpełniejszym, najdłużej trwającym wyzwaniem wobec państwowej władzy od czasu kryzysu w 2009 roku i późniejszych ruchów. W wielu miejscach protesty były kontynuowane nawet po nocach, a w środę doszło do kolejnych starć i aresztowań. W środę irackie i irańskie źródła potwierdziły, że policja i siły bezpieczeństwa rozprawiają się z protestującymi w wielu miastach.
Khamenei: nie wycofam się i oskarżenia pod adresem Waszyngtonu
Podczas przemówienia do zwolenników – w pierwszych komentarzach na temat eskalujących protestów od 3 stycznia – Khamenei powiedział: 'ręce Trumpa są splamione krwią ponad tysiąca Irańczyków' i przewidział, że 'arogancki' lider USA zostanie 'obalony', jak dynastia cesarska, która rządziła Iranem aż do rewolucji w 1979 roku. W środę policja na zachód od Teheranu poniosła stratę – jak podała agencja Fars, jeden oficer zginął, gdy próbował 'kontrolować zamieszki'. Pomimo tłumienia, protesty trwały do późnych godzin nocnych w czwartek. W dalszym ciągu na ulicach pojawiały się tłumy, m.in. na bulwarze Ayatollah Kashani w północnym zachodzie Teheranu i w Abadanie na zachodzie kraju.
Internetowy blackout i bilans ofiar rośnie. Eksperci ostrzegają o granicach tłumienia
Netblocks poinformował, że Iran znajduje się w trakcie ogólnokrajowego blackout’u internetowego. Iran Human Rights podały, że łączny bilans śmiertelnych ofiar rośnie, a liczba rannych i aresztowanych rośnie z dnia na dzień. Do środowych danych doszły doniesienia o kolejnym zabójstwie w Abadanie oraz o wysokim nasileniu przemocy; w piątek cierpienie i niepokój wciąż rośnie. Weiżej, Alex Vatanka, dyrektor programu Iran w Middle East Institute, stwierdził: 'Zmiana teraz wygląda na nieuniknioną; upadek reżimu jest możliwy, ale nie gwarantowany'. Reza Pahlavi wezwał do dalszych większych protestów; irańskie kurdyjskie partie opozycyjne wezwały do ogólnego strajku w zachodnim Iranie. Ponadto wśród pytań o przyszłość zapytujemy, czy społeczność międzynarodowa powinna zintensyfikować wsparcie dla protestujących. Wideo weryfikowane przez AFP pokazuje, jak protestujący w Kuhchenar w prowincji Fars przerywają rzeźbę byłego dowódcy operacji z Gwardii Rewolucyjnej, Qasema Soleimaniego, zabitego w 2020 roku. Demonstranci powtarzają hasła przeciwko duchowieństwu, w tym 'Pahlavi powróci' i 'Seyyed Ali zostanie obalony'. Ruch rozprzestrzenił się także na szkolnictwo wyższe: egzaminy końcowe na Teherańskim Amir Kabir University zostały odwołane na tydzień, według ISNA. Grupa Hengaw poinformowała o zamknięciu sklepów w około 30 miast i miasteczek w Ilam, Kermanszanie i Lorestanie, i oskarżyła władze o ostrzelanie demonstrantów w Kermanszanie i Kamyaranie, raniąc kilku z nich. IHR potwierdziło, że kobieta w Abadan została postrzelona prosto w oko. Prezydent Masoud Pezeshkian zaapelował o 'maksymalną powściągliwość' w reagowaniu na protesty, mówiąc, że 'jakiekolwiek brutalne lub przymuszające zachowanie powinno być unikane'. Niemiecki minister spraw zagranicznych, Johann Wadephul, potępił 'nadmierne użycie siły' wobec protestujących. Amnistia International ostrzegła, że siły bezpieczeństwa Iranu raniły i zabiły protestujących i przypadkowych świadków, oskarżając władze o 'bezprawną przemoc'